prace domowe gimnazjalisty

Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Z jednej strony jest to bardzo trudny okres w szkole i ogólnie w życiu, bo młoda osoba dojrzewa. Z drugiej strony jest kontrola rodziców, którzy boją się żeby ich dziecko nie zeszło na złą drogę. Do tego dochodzi to, że zmienia się szkołę, zmienia się nauczycieli i czasami trudno będzie się w tym wszystkim odnaleźć.

Jeśli w porę się taka młoda osoba nie otrząśnie to niestety, ale nie zakończy się to dla niej zbyt dobrze, a przecież w tym przypadku chodzi o przyszłość takiej osoby. To jak mu pójdzie w gimnazjum rzutuje później na przyszłość, a zatem trzeba mieć bardzo dobre oceny i zaliczyć test. To wszystko ma ogromne znaczenie, dlatego trzeba się zastanowić nad tym czy pomagać czy nie.

Co przemawia za tym żeby pomagać?

Na pewno to, że mamy kontrolę nad tym, co dziecko robi. Problem w tym, że dziecko dojrzewa i buzują mu hormony, a tutaj rodzic stara się jeszcze wszystko sprawdzać. Jeśli ma się kontrolę to na pewno dziecko będzie się lepiej uczyło. Najlepszym sposobem jest zaraz po lekcjach sprawdzać prace domowe i razem je rozwiązywać. To dobry pomysł, ale tak naprawdę będzie zależny od tego jak żyjemy z naszym dzieckiem. Dzieci są bardzo różne i jedno bardzo chętnie chce żeby mu pomagać, a inne ciągle się buntuje, a zatem trzeba będzie to wszystko sprawdzić. Nie chcemy pogarszać sytuacji tylko polepszać.

Najważniejsze dla nas jest to żeby takie wspólne kontrolowanie i sprawdzanie prac domowych przyniosło dokładnie taki efekt, jaki jest nam potrzebny. Nasze dziecko ma się lepiej uczyć, ale ma się tez nauczyć jak zajmować się takimi pracami domowymi. Nie ma nic gorszego jak lekceważenie prac domowych, które później odrabiane są na szybko. W głowie nic z tego nie pozostaje, dlatego taka nauka idzie na marne.

gimanzjalista

Co przemawiam żeby nie pomagać gimnazjaliście w pracach domowych?

Dziecko, jeśli czuje kontrole nad sobą to czuje też nie mu nie ufamy. Zaufanie jest najważniejsze, dlatego jeśli my cały czas kontrolujemy, co ma robić i gdzie to może się źle skończyć. Dziecko zamiast uczyć się i odrabiać lekcje będzie z nami walczyć. Wtedy efekt będzie na pewno o wiele gorszy niż to zakładaliśmy. Zdarza się tak, że właśnie przez taką kontrolę dziecko, które do tej pory prace wykonywało na czas nagle przestało.

Wspólna nauka

Dziecko musi wiedzieć o tym, że wiedzę dzisiaj nie tylko czerpie się z Internetu. Tak wszyscy się nauczyli, ale jeśli mamy rodziców, którzy mają wiedzę na temat historii, chemii czy jakiegokolwiek innego przedmiotu to warto byłoby z nimi o tym porozmawiać. Informacje będziemy wtedy mieć ze sprawdzonego źródła i wiemy, że możemy się na nich podpierać. Wielu nastolatków o tym zapomina. To, co jest w Internecie nie zawsze musi być prawdziwe i można odrobić lekcje, a ostatecznie okazuje się, że są tam same błędy.

Jeśli nie jesteśmy czegoś pewni to lepiej dokładnie to sprawdzić tak żeby nie było żadnych problemów. Najlepiej jest dziecko do wszystkiego przygotowywać wcześniej. Już w szkole podstawowej od pierwszej klasy uczymy się wspólnie. Dziecko liczy się wtedy z nami i chce współpracować i mimo że czasami nie będzie to łatwa współpraca to warto się tego podjąć. Na pewno na tym żadna ze stron nie straci. Zaufanie pomiędzy rodzicami, a dzieckiem będzie wtedy bardzo duże i właśnie o to przecież chodzi. Dziecko systematycznie odrabia prace domowe, powtarza materiał i na wszystkie kartkówki czy klasówki jest bardzo dobrze przygotowane.

czy rodzice powinni kontrolowac prace domowe gimnazjalisty

Dla takiego dziecka nauka nie jest trudna, bo wie, że ma wsparcie swoich rodziców. Jeśli przez lata nic nie robiliśmy i nagle nasze nastoletnie dziecko ma narzucaną naszą pomoc to nie zakończy się to najlepiej i na pewno nie warto takiego rozwiązania ryzykować. Nie jest łatwo być rodzicem, a tym bardziej dzisiaj, kiedy ludzie większość czasu spędzają przy komputerach, telefonach i Internecie. Gdzie tutaj znaleźć czas na pomaganie swojemu dziecku? Jeśli ktoś zdecydował się na to żeby być rodzicem to musi wiedzieć, że to jest bardzo duża odpowiedzialność i trzeba zrobić wszystko żeby takiemu dziecku pomóc w nauce.

Dzisiaj jest w gimnazjum, ale my walczymy o jego przyszłość, dlatego im bardziej się w to zaangażujemy tym lepiej. Oczywiście nie oznacza to osaczenia dziecka i sprawdzania wszystkiego i wszędzie. To będzie najgorsza metoda, która włączy tylko w dziecku bunt. To niestety może się bardzo źle zakończyć i nie można w żaden sposób do tego doprowadzać. O wszystkim trzeba rozmawiać i to analizować, a na pewno będą z tego same zyski. Sami się o tym bardzo szybko możemy przekonać.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here